Przejrzałam bloga a w nim tyle zapału, tyle pozytywnego myślenia, nadziei na to że będzie lepiej...
Tyle mnie, której już nie ma.
Przez dwa lata przeszłam wiele złego, mniej dobrego- w sumie nic dobrego o ostatnich 2 latach powiedzieć nie mogę, brzmi to strasznie.
Najchętniej skasowałabym wszystko, żeby zacząć z nową czystą kartą.
Ale nie ma to sensu, co było kształtuje to co jest teraz, może w końcu uda mi się dzięki temu stworzyć coś lepszego.
Na tą chwilę...
- Samotna matka
- Samotna kobieta
- Otyła (bardziej niż wcześniej)
- Bezrobotna (pomimo kolejnego zawodu)
- Na tą chwilę z myślami depresyjnymi (wspaniałe uczucie bycia zaszczutym pomimo zrobienia czegoś dobrego)
- Niewiedząca co zrobić ze swoim życiem
- Niewidząca żadnej szansy na lepsze jutro ( czy wspominałam o myślach depresyjnych?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz